poniedziałek, 13 sierpnia 2012

tylko Ty i setki wspomnień

Idę przez miasto.
Ciągle przez siebie.
Dookoła ciemno.
Przedzieram ciszę
moim cichym stukaniem
stóp.
Rozproszone cienie gdzieniegdzie.
Ściga mnie nikłe światło lamp samochodów.
Błądzę. 
W ręku trzymam moje kudłate myśli.
Odwiedziłam dworzec.
Zawsze fascynowały mnie pociągi.
Gnały przed siebie,
bez umiaru. 
Peron trzeci.
Odjechała ciężka maszyna
z jedenastoma wagonami.
Znów cisza.



Cisza to dobry moment
na zaprzyjaźnienie się z tym
co czyha w ciemności.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz